Mój sposób na relaks

Ostatnio dużo pracowałam, naprawdę dużo. Nie tylko zawodowo. Jednak wczoraj udało mi się złapać parę chwil tylko dla siebie! 🙂 Najpierw w głowie szybki plan, bo przecież trzeba wykorzystać każda minutę, a zarazem odpoczywać i nigdzie się nie spieszyć.

Stanęłam, więc przed (jasnym dla mnie) wyborem pomiędzy nudną krzątanina w mieszkaniu nadrabiając zaległości w praniu, a słodkim lenistwem z książką na dworze wykorzystując ostatnie promyki lata. 

I wiecie co… Nie żałuję!

I o to chodzi. Kobieta nie samym sprzątaniem żyje, a jak wiemy sprzątanie, pranie czy gotowanie to czynności, które wciąż jak bumerang wracają do naszego grafiku. Przyznajcie się, kiedy ostatni raz postanowiłyście aby tę chwilę wolnego czasu poświęcić sobie?

No właśnie.

Robota nie zając, nie ucieknie. A ja gwarantuję, że nawet krótki odpoczynek wpływie korzystnie na nasz mózg, ciało i te czynności, które miałyśmy zrobić teraz, zrobimy później wiele efektywniej i chętniej!

Pamiętaj!  Nie wolno mieć do siebie o to pretensji. Zanim zaczniesz myśleć, że w zlewie piętrzy się nowa wieża w Pizie, pomyśl jak wiele robisz dla innych. Pora by troszkę odpocząć. Należy Ci się.

Miłego dnia 🙂

 

Dodaj komentarz

Bądź pierwszy!

Powiadom o
avatar
wpDiscuz