Książka czy telewizja?

Wczoraj był piękny słoneczno – jesienny dzień, a ja (jak to ja) musiałam to wykorzystać. Wykorzystać, ale nie zmarnować. To jest istotne. A co oznacza wykorzystać wolną chwilkę? W moim przypadku to wyciszenie umysłu na 100% podczas czynności, która sprawia mi wielką radochę. To tak w skrócie.

A co sprawia mi radochę? Kilka rzeczy, ale dziś opowiem Wam o jednym z zainteresowań, o którym zresztą wspominałam i, które towarzyszy mi od co najmniej 10lat. A jesień to ta pora roku, kiedy oddaję się mojemu zamiłowaniu przez więcej czasu niż w ciągu całego roku.

Jesień, która jest szarobura i deszczowa, więc większość czasu spędzamy w domu, nierzadko pod kocykiem z pilotem w ręku. Nie byłoby to takie złe jakby zamiast ogłupiających programów typu Ukryta Prawda czy Szkoła nadawaliby programy, które wniosą nam chociaż trochę wiedzy do głowy, dadzą jakikolwiek pożytek z oglądania. Już lepiej obejrzeć komedię i wypłakać się ze śmiechu albo trzymający w napięciu horror, który pomógłby nam spalić więcej kalorii niż przy oglądaniu tego dziadostwa co nadają w dzisiejszych czasach od rana do wieczora. Tak, tak…podczas horroru spalamy najwięcej kalorii 😉

Nie marnuj zbyt wiele czasu w ten sposób, jeśli nawet uparcie sobie wmówisz, że to sprawia Ci przyjemność. Nie od dziś wiadomo, że telewizja kłamie, manipuluje nami do szpiku kości, a programy, które najbardziej „wciągają” są emitowane tylko po to by wybrać ich, a nie inny kanał telewizyjny i nabijać sobie oglądalność. Polsat – PIS, Tvn – PO. Porównaj wiadomości na obu kanałach. I jeszcze te reklamy! O zgrozo! Niedługo nie będzie ani jednego człowieka, który jest zdrowy i nie musi łykać całej tej chemii (czytaj tabletek).

Nie twierdzę, że nie oglądam telewizji, aczkolwiek ograniczam to do minimum albo oglądam kiedy muszę (kiedy syn włącza bajki) czy jak jestem zmuszona (kiedy leżę plackiem chora).

Czytanie książek to hobby, które pobudza wyobraźnię na maxa, daje właśnie to 100% wyciszenie, o którym pisałam i odprężenie całego ciała. Dodaj do tego piękne (zapewne ostatnie w tym roku) słoneczko, dodaj wygodny fotel i gotowe. Nie jest to jednak niezbędne. Liczy się komfort, brak pośpiechu i Ty.

Obecnie czytam książkę, którą dostałam na urodziny, a której skończyć nie mogę, bo ma prawie 700stron. To Doktor Sen. Jest to kontynuacja słynnego Lśnienia Stephena Kinga , którą również czytałam, ale nie skończyłam (mi również się zdarza mieć słomiany zapał). Ta książka to piękny prezent i za każdym razem kiedy po nią sięgam automatycznie myślę o osobie, od której ją dostałam. Chyba ta osoba w zamierzeniu miała by książka miała jak najwięcej stron 😉 Nie mniej jednak moją ulubioną książką nadal pozostaje Zaginiona dziewczyna , która doczekała się ekranizacji.

Stosunkowo rzadko zdarza się by film był równie dobry jak książka. A ten jest 🙂

Dla tych co nie lubią czytać książek polecam obejrzeć ten film następnym razem kiedy przeznaczymy trochę czasu na oglądanie telewizji. To będzie dla Ciebie malutki krok by wyzwolić się z nałogowego oglądania ckliwych seriali albo reżyserowanych programów, które nic nie wnoszą a tylko ogłupiają.

Daj znać jak się podobał!

Dodaj komentarz

Bądź pierwszy!

Powiadom o
avatar
wpDiscuz